czwartek, 31 maja 2012

MUST HAVE - cwieki!!!

Ćwieki podbiły sklepy!!! Wszędzie ich pełno! Są na butach, torebkach i ciuchach! Skąd ten pomysł??? Podoba się Wam ta idea??? A może zupełnie nie przemawia do Was taki styl???
Przyznaję, że za jakąś chwilkę będziemy miały ich dość!!! :) A obecnie Zara proponuje nam letnią kolekcję przepełnioną cwiekami. Także Converse posiada trampeczki ozdobione błyszczącymi blaszkami! Szpilki, kołnierzyki, kopertówki, torebki a nawet baleriny!!!! Ćwieki podbiły świat ;)






zdj. grafika Google

Ja jeszcze nie oszalałam totalnie na punkcie tego trendu, choc myślę o zakupie czegoś ozdobionego cwiekami, ale w umiarkowanym wymiarze :)

A Wy co o tym sądzicie? Posiadacie już jakiś ćwiekowy nabytek???

XOXO

Ogłaszam wyniki!!!!

Dziewczyny, dziękuję za Wasz udział w rozdaniu :) Niestety nie mogę wynagrodzić każdej z Was, a szkoda! Takie rozwiązanie rozdania jest świetną sprawą, ale... Dziś rano postanowiłam ogłosić wyniki! Jesteście ciekawe?????


Wszystko dokładnie przygotowałam, a zwycięzca został wybrany drogą losową :)


mieszamy, mieszamy, mieszamy....


a teraz łowimy....


wyciągamy, napięcie rośnie hihihi


i jest zwycięzca!!!!!!!

Gratuluję wygranej!!!!
Pozostałym dziewczynom życzę szczęścia w kolejnych rozdaniach. Nie martwcie się, już myślę nad nowym :))))

Jeszcze raz dziękuję Wam za udział oraz za wspólny rok!!!
Buziaczki
:)

środa, 30 maja 2012

Czerwone wino pod oczy??? Czemu nie!!!

Dziewczyny, to już ostatni kosmetyk, jaki posiadam w swojej kolekcji 100% Pure. Doskonale wiecie, że mój ulubieniec z maja i myślę, iż będzie nim przez długi czas :) Nie ukrywam, zakochałam się w kosmetykach naturalny, a ta marka coraz bardziej do mnie przemawia!!! Skład jest rewelacyjny, produkty pięknie pachną, a ich działanie jest rewelacyjne. Jedyny minus to ich dostępność, a raczej brak w naszych drogeriach :( Możliwość zamówienia tylko z internetu lub na stoiskach Więcej Niż Eko!!! Mimo wszystko trzeba się cieszyć i korzystać....


100% PURE red wine resveratrol eye cream - krem pod oczy

Chroniąca przed starzeniem się skóry seria produktów na bazie resveratrolu z czerwonych winogron powstała by redukować uszkodzenia skóry spowodowane agresywnym środowiskiem, wygładzac zmarszczki oraz poprawiac elastycznośc cery. Krem błyskawicznie nawilża i odżywia skórę. Zawiera ochronne i odżywcze przeciwutleniacze, witaminy i inne wartościowe składniki, które pomagają zachować zdrową, młodą i promienną skórę. Jest to produkt w 100% naturalny, nie zawiera detergentów, chemicznych konserwantów, syntetycznych związków chemicznych, sztucznych substancji zapachowych ani toksyn.


Kosmetyk ukryty w zewnętrznym kartoniku oraz w szklanej buteleczce z pompką o poj. 30 ml.
100% recycled paper
100% recyclable 100% soy ink


Według mnie wszystkie opakowania tej marki są bardzo ładne, proste i wygodne.
Pompka wydobywa tyle kosmetyku ile należy.
Nie stwarza żadnych problemów.
Ja bardzo lubię takie rozwiązania :)


A teraz skład, który interesuje każdą z nas :)
Same zobaczcie, tylko naturalne składniki!!!
No i oczywiście certyfikaty zawarte na opakowaniu!!!
Produkt nie jest testowany na zwierzętach - cruelty free


Kremik ma gęstą konsystencję w białym kolorze.
Co jest ważne - pod wpływem ciepła naszych palców bardzo fajnie rozpuszcza się w strefie oczu przez co rozprowadza się doskonale i szybko wchłania :)
Jeśli chodzi o zapach to jest on tak delikatny, że prawie niewyczuwalny!
Stosuję ten kremik wieczorem i nakładam dość dużą warstwę.
Rano moje oczy są wypoczęte, błyszczące, a skóra wokół fajnie nawilżona, gładka i napięta.
Zniknęło poranne opuchnięcie, ale nie zauważyłam znacznej poprawy zmarszczek ( na to chyba pomoże mi już tylko botox!!! )
Jest bardzo wydajny, a także zawartość 30 ml starczy na bardzo długo :)
Jestem nim zachwycona!!!!

Jak już wspomniałam możecie zamówić kremik na stronie:
http://www.100percentpure.eu/ - wysyłka również do Polski
lub
szukac na stoiskach Więcej Niż Eko oraz na stronie sklepu:

Polecam!!!!

wtorek, 29 maja 2012

W świecie Syoss'a i jego produktów do włosów!

No i znów dałam się namówić na zakup Syoss, choc moje doświadczenia z tą marką nie są zbyt udane!!! A skoro wyszła nowa seria to pomyślałam sobie, że dam tym kosmetykom kolejną szansę. Czy dobrze zrobiłam? Sama nie wiem :( Ciekawe jesteście kolejnej opinii???


SYOSS Repair & Fullness Silicone Free - 2 minutowa kuracja intensywnie regenerująca do włosów normalnych po zniszczone

Syoss Silicone Free - bez silikonów, parabenów i parafin - profesjonale rozwiązanie do pielęgnacji włosów bez pozostawiania resztek na włosach i bez obciążania.
Odżywka intensywnie regeneruje oraz nadaje objętość. Pomaga w głębokiej regeneracji włosów.

Sposób użycia:
Nakładamy na mokre włosy, pozostawiamy na 2 minuty i dokładnie płuczemy.


Skład widoczny na zdjęciu.


Opakowanie to miękka tubka 250 ml z wygodnym dozownikiem.
Szczelna, produkt nie wypływa ze środka.


Odżywka ma gęstą konsystencję o białym zabarwieniu.
Zapach delikatny, przyjemny, kremowy, zbliżony do szamponu z tej samej serii.

Moja opinia:
Zastosowałam ją na 2 sposoby!
Pierwszy - siostra dała mi do wypróbowania szampon z tej serii. Umyłam nim włosy, a następnie nałożyłam odżywkę. Poczekałam i spłukałam.
Efekt po wysuszeniu: włosy matowe, obciążone. Ich świeżość zaraz po umyciu sprawiała wrażenie jednego dnia po :(
Dodatkowo włosy puszyły się - "siano"!!!
Tragedia :(
Drugi - użyłam innego szamponu, umyłam włosy i znów nałożyłam odżywkę, ale już nie na 2 minuty, a szybko spłukałam.
Tu efekt był troszkę lepszy. Włosy już się tak nie puszyły i nie były obciążone. Niestety nawilżenie zerowe. Blasku brak. Ja podziękuję.
Kolejny produkt, który się nie sprawdził mimo zachęcającej kampanii reklamowej! Szkoda mi tych wydanych pieniędzy, więc będę musiała wykończyć całą tubkę. Nie wiem, czy kiedykolwiek kupię jeszcze coś tej marki :(

Czy Wy też macie takie problemy i takie zdanie, jak ja? A może tylko na moich włosach Syoss totalnie się nie sprawdza???

poniedziałek, 28 maja 2012

Kakao i kawa Kona w balsamie! 100% Pure

Wczoraj przedstawiłam Wam moich ulubieńców z maja i wspomniałam o recenzji kosmetyków marki 100% Pure. Dziś podzielę się z Wami moją opinią na temat produktu, który zawitał do łazienki, który stosuję codziennie, i za którym będę tęsknic gdy się skończy :) A mowa o balsamie do ciała w 100% naturalnym, w 100% wegańskim zawierającym całą masę antyoksydantów i witamin!!!


Kakaowy Krem Do Ciała z Kawą Kona

Odżywczy, luksusowy krem do ciała nasycony redukującymi efekty starzenia silnymi antyoksydantami, witaminami, olejami zmiękczającymi skórę oraz nawilżającymi masłami z kakaowca i awokado. Krem do ciała o wspaniałym zapachu, który szybko nawilży, zmiękczy i odżywi naszą skórę oraz nada jej zdrowy i promienny wygląd. Prawdziwie naturalny w 100% - żadnych sztucznych substancji zapachowych, syntetycznych chemikaliów, toksycznych środków konserwujących czy wszelkich innych niebezpiecznych składników.
Wytwarzany wyłącznie z najwyższej jakości naturalnych składników zapewniających odżywienie naszej skórze.


Skład tego produktu jest niesamowity i zajmuje praktycznie całą powierzchnię opakowania :)
Zobaczcie, rzeczywiście tylko naturalne składniki!!! A jaka ich ilość!!!!


Opakowanie to duża, miękka tubka 236 ml z wygodnym aplikatorem.
Produkt wydostaje się bez problemów i fajnie dozuje!
Dodam również, że wszystkie kosmetyki 100% Pure nie są testowane na zwierzętach, a każdy organiczny składnik posiada certyfikat ( wszystkie certyfikaty widoczne na opakowaniu ).


A teraz sam krem i moja opinia!
Balsam jest dość gęsty i bardzo ładnie rozprowadza się na skórze.
Zapach, natomiast jest zabójczy! Mocny, kawowo - kakaowy! Jeśli ktoś nie przepada za takim zestawieniem może go troszkę drażnic. Dla mnie jest idealny :)
Utrzymuje się długo na skórze i pachnie nim całe pomieszczenie podczas i po aplikacji!
Krem bardzo szybko się wchłania.
Nie pozostawia tłustej warstwy na ciele.
Bardzo fajnie nawilża!!! Ma się uczucie odświeżenia, miękkości i gładkości.
Taki efekt utrzymuje się długo, a skóra jest fajnie odżywiona.
Jak dla mnie bomba!!!!
Super produkt w cenie ok. 30 zł.
Jest dostępny na stronach:
http://www.100percentpure.eu/ ( oczywiście wysyłają też do Polski )
oraz
http://www.wiecejnizeko.pl/ ( tu, niestety okazyjnie ).

Polecam Wam, bo ja się zakochałam w tych kosmetykach :)
 XOXO

niedziela, 27 maja 2012

Kosmetyczni ulubieńcy maja!!!

Koniec miesiąca zbliża się już wielkim krokami, a ja postanowiłam, że to właśnie dziś przedstawię Wam moje ulubione kosmetyki z maja. Jeśli jesteście ciekawe, zapraszam :) Od razu wspomnę, że nie będzie "kolorówki", bo nadal wykańczam stare kosmetyki! Jeśli chodzi o całą resztę to i tu nie będzie szału ilościowego! Pojawią się produkty, które za kilka dni zrecenzuję specjalnie dla Was oraz takie, które mogłyście już poznac....


Jestem zachwycona marką 100% Pure!!!! Te produkty są idealnie dopasowane do moich potrzeb i sprawdzają się każdego dnia. Naturalne kosmetyki, nie testowane na zwierzętach, fantastyczne!!!Serum mogłyście już poznac, a za kilka dni pojawią się recenzje pozostałych kosmetyków :)
1. Kakaowy Krem Do Ciała z Kawą Kona 100% Pure
2. Serum do twarzy z wyciągiem z winogron 100% Pure
3. Krem pod oczy z wyciągiem z winogron 100% Pure

Jeśli chcecie poczytać więcej o tych produktach zapraszam na stronę:


4. DOVE Summer Glow + soft shimmer - bardzo fajny balsam samoopalający. Pierwszy raz udało mi się znaleźć taki kosmetyk, który nie śmierdzi i nie wydziela ostrego zapachu na mojej skórze. Jestem pod wrażeniem :)
5. FLOS-LEK żel ze świetlikiem lekarskim i zieloną herbatą - bardzo fajnie koi moją skórę pod oczami. Idealnie sprawdza się w upalne dni. Dla mnie bomba :)
6. The Body Shop Vitamin E Cream Cleanser - znów wróciłam do mojego ulubionego mleczka!!! Co tu więcej pisać??? Moje ukochane :)

I to będzie tyle, jeśli chodzi o ulubieńców z tego miesiąca! A jakie są Wasze? Co najbardziej podpasowało Wam w maju????

Przypominam o rozdaniu i zapraszam:

sobota, 26 maja 2012

Wszędzie dobrze byle spac!!!

Moje koty potrafią znaleźć bardzo ciekawe miejsca, w których odsypiają godzinami :) Czasem jest to bardzo wkurzające, a ilości kłaków, jakie po nich zostają są potworne. Niestety, kto ma zwierza w domu wie o czym mowa! Jesteście ciekawe, gdzie potrafią przytulic swoją głowę i spac????


Przyłapany na nauce???? Nie, kotuś chciał tylko poprzeszkadzac :)
Każda książka, kartka, zeszyt dobre na legowisko!!!


Walizka??? Nieeee, torba!!! Byle tylko głowa się zmieściła :)


Złapany na pakowaniu???? Mina zdziwienia??? Nie no, kotuś szykuję się na lulu :)
A po chwili....


... już śpi!!! Zobaczcie, jak się fajnie wpasował w walizkę :)


Torba, walizka, książki itd. Każde miejsce dobre na sen!!!!

Dziewczyny, przypominam o urodzinowym rozdaniu.
Zapraszam :)